Jeśli kiedyś stałeś na krawędzi i zastanawiałeś się czy życie ma jakikolwiek sens....
Jeśli doszłeś do wniosku, że nie ma ...
To nie ma sensu z tobą gadać, przebywać w twoim towarzystwie a nawet myśleć o tobie nie warto, ponieważ dopóki nie odnajdziesz samego siebie nie będziesz mógł żyć "tak naprawdę". I chociaż wydaje ci się, że cały świat i wszyscy ludzie sprzysięgli się przeciwko tobie to jesteś w błędzie. Jedyną osobą, której masz coś do zarzucenia jesteś TY sam! Tak więc obudź się ze swoich paranoicznych snów zanim staną się twoją jedyną rzeczywistością...
Co by tu na koniec dodać? Chyba tylko to, że mam nadzieję iż nikt nie będzie czytał moich badziewiarskich wywodów na temat życia, a może raczej śmierci za życia.

